Tekst: Greta Samuel
Wystawa: Dom Kawalerski w Bad Muskau, Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze, Galeria Aula w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie

Muskau Art Project – w poszukiwaniu tożsamości i miejsca


Na przełomie kwietnia i maja 2015 roku odbył się plener rysunkowy w przygranicznym, niemieckim mieście Bad Muskau (Mużaków). Dzięki współpracy władz miasteczka i naszej Akademii na ten wyjątkowy plener mogło pojechać 19 studentów z dwóch wydziałów tj z Wydziału Konserwacji i Renowacji Dzieł Sztuki oraz Grafiki. Współorganizatorem i opiekunem grupy był prof. Grzegorz Stachańczyk, wykładający rysunek z Wydziału Konserwacji, pomagała mu Ula Święcicka (asystentka) oraz Zuzanna Kowalik. Z Wydziału Grafiki uczestniczyło 9 studentów z pracowni rysunkowych i Pracowni Litografii, byli to: Renata Motyka, Zuzanna Sitarska, Maja Tomaszewska, Martyna Cybuch, Adam Śliwa, Arkadiusz Jankowski. Pracownię Litografii reprezentowały Hana Slaninova, Matylda Kozera oraz Greta Samuel.

Nie bez znaczenia w nazwie projektu pojawiają się dwa słowa: tożsamość i miejsce. Tożsamość – to wizja własnej osoby, jaką człowiek ma: właściwości wyglądu, psychiki i zachowania się z punktu widzenia ich odrębności i niepowtarzalności u innych ludzi. Miejsce jako punkt odniesienia jest nierozerwalnie połączone z tożsamością. Oczywistym wydaje się fakt, że dla studentów Akademii Sztuk Pięknych wypadkową tych dwóch znaczeń jest konterfekt czyli wizerunek. Nie tylko w postaci naniesionej podobizny na papier bądź płótno. Konterfekt z łac. protrahere ma znaczenie o wiele głębsze – jego zadaniem jest wydobyć na światło dzienne, wyjawiać, pokazać.

Warto przytoczyć kilka faktów na temat wspomnianego miejsca. Obecnie Bad Muskau to miasto uzdrowiskowe, przygraniczne, do którego przylega Park Murzakowski (Muskauer Park). Kilkadziesiąt metrów od starej zabudowy miasta można przejść mostem przez rzekę Nysę i znaleźć się w środku polskiego miasta o nazwie Łęknica. Należy wiedzieć, że przed 1945 rokiem obie miejscowości tworzyły całość. Centralna część parku z zabudowaniami rezydencjalnymi (Stary zamek/ Altes Schloss, Nowy Zamel/ Neues Schlossi oraz Dom Kawalerski/ Kavalierhaus) znajdują się po zachodniej stronie rzeki przy niemieckiej miejscowości Bad Muskau, polska część leży przy miejscowości Łęknica. W 1811 roku Bad Muskau stał się własnością księcia Hermanna von Pücklera, który był założycielem parku liczącego ponad 1 200 ha. W XIX i w początku XX wieku, oba miasta (jako całość) należały do pruskiego kraju związkowego Śląsk. Po roku1945 wyznaczono nową granicę polsko-niemiecką na rzekach Nysie i Odrze, tym samym miasto zostało podzielone.

Założeniem organizatorów było przedstawienie wizerunków mieszkańców zarówno niemieckiej jak i polskiej części miasta. Przez kilka dni w wyznaczonym miejscu studenci czekali na zainteresowanych. Na początku bardzo nieśmiało, potem coraz chętniej i liczniej uczestniczono w portretowaniu. Można było spotkać matki z dziećmi, osoby starsze, pracowników najróżniejszej profesji, młode pary czy całe rodziny. Mieszkańcy mogli się spotkać i porozmawiać nie tylko z artystami, którzy ich portretują, ale co najważniejsze, poznać swoich sąsiadów, którzy mieszkają po drugiej stronie mostu. Można pokusić się o stwierdzenie, że podczas tych spotkań, symbolicznie, miasto na nowo tworzyło całość.

Format papieru na którym pracowali młodzi rysownicy to 100x70 cm, narzędziem był przeważnie węgiel. Były odstępstwa od tej reguły, użyto również takich narzędzi jak pastele, farby, mazaki, ołówki czy technikę kolażu. Format pracy również można było dostosować do swoich pomysłów. Młodzi artyści sportretowali nie tylko mieszkańców, którzy licznie przybyli na rysunkowy plener ale również burmistrza, pracowników zamku, księdza czy pracowników straży pożarnej i wielu ludzi związanym miastem. Prace powstały bardzo różnorodne pod względem formatu, narzędzi i przedstawianego tematu. Hana Slaninova narysowała serię delikatnych portretów ołówkiem. Zrobiła dużo rysunków kolorowymi kredkami i ołówkiem na kartkach o wielkości pocztówek, które po naklejeniu na wielki format stworzyły mozaikę. Jak sama pisze: "Rysowałam nie tylko twarze ludzi, ale również detale, które o nich opowiadają – ich ręce, biżuterię lub ubranie".

Matylda Kozera do cyklu rysunków zatytułowanych "Ludzie z Bad Muskau" użyła małego format papieru oraz chłodnego, niebieskiego koloru. Zwarta szkicowa forma przedstawia rytmicznie ułożone niebieskie plamy z nikle dostrzegalną charakterystyką postaci. Ułożone jedna obok drugiej w ciemniej ramie przypominały fotografie z rodzinnego albumu, których czas pozbawił konkretnego wizerunku. Odbiorca może instynktownie rozpoznać obecność ale nie jest w stanie skonkretyzować, przywołać imienia.

"Kozy i ich wymiona" tytuł cyklu niedużych form malarskich, które były efektem samodzielnego wyjazdu poza miasto. "Temat swoich prac odnalazłam w ideale rodziny, który jest trochę przerysowany. Przerysowany ze względu na specyfikę miejsca i ludzi, których poznałam po drodze". Odwiedzając niedużą gospodarstwo, Matylda uczyniła zwierzęta swoim bohaterami. To na nich skupiła swoją uwagę i poświęciła im najwięcej czasu. Ich owalny format wzmacnia wrażenie portretowe i czyni ze zwierząt równoprawnymi mieszkańcami.

Greta Samuel zdecydowała się na formę bardzo prostą. Ze względu na zbyt krótki okres czasu nie utożsamić się z miejscem i ludźmi w sposób znaczący i wiarygodny. "Mogę mieć tylko wrażenie" dlatego portrety ujęty w sposób podobny do siebie, monochromatyczny, za pomocą kropek i kresek. Przypomina to pisanie alfabetem morsa. Powstają nieistniejące słowa i zdania, które zderzają się lub nachodzą na siebie tworząc konterfekty.

Otwarcie wystawy poplenerowej "Atlas twarzy" odbyło się 2-go maja o godzinie 17:00 w Domu Kawalerskim (Kavalierhaus), który znajduje się tuż obok zamku. Było to pomieszczenie w trakcie odnawiania. Można było dostrzec świeżo położoną gładź, jak również odsłonięte stare drewno, framugi czy wypalane kilkuset letnie cegły. Goście przybyli bardzo licznie. Wydział Grafiki miał do dyspozycji dodatkowe pomieszczenie, w którym w pełni mógł zaprezentować zrealizowane prace studentów.

Plener był bardzo udany. Świadczą o tym nie tylko zadowoleni młodzi artyści ale co najważniejsze mieszkańcy, którzy z wielkim entuzjazmem podjęli się współpracy ze studentami. Dziękuję autorkom ze cenne spostrzeżenia na temat ich prac oraz Akademii Sztuk Pięknych za organizację pleneru.