W projekcie Jaremy Drogowskiego matryca graficzna pozostaje niezmienna, a jej największą siłą jest moc zwielokrotnienia. Odbitka jest nośnikiem, prowokacją. Wielość zapewnia intensyfikację działania, a powielenie umożliwia zawieszanie prac w konkretnej przestrzeni. Każda praca materializuje się w innym otoczeniu i nabiera różnych treści, pozostając niezmieniona w zakresie formalnym. Klasycznym przykładem rozbudowanej kontekstualności dzieła jest praca Banksy'ego Mind the Crap. Angielski zwrot Mind the gap, znany m.in. z ostrzeżeń w londyńskim metrze, może być tłumaczona dosłownie jako Zachowaj odstęp, Patrz pod nogi, Uważaj na przerwę/lukę. Kluczowym dla interpretacji tego ostrzeżenia jest słowo "gap", czyli przerwa, rozłam, przepaść zestawione z "crap", czyli gówno, bzdura. Wskazówka umieszczona przez Banksy'ego na schodach galerii Tate, to krytyka sztuki, ale też zwrócenia uwagi na "to, co jest pomiędzy".

Praca doktorska Jaremy Drogowskiego zarówno w warstwie wizualnej, jak i teoretycznej odwołuje się do pojęcia symetrii i harmonii, porusza zjawisko duplikacji, zwielokrotnienia i mutacji, te zaś silnie się wiążą z opozycjami: moje – obce, zewnętrzne – wewnętrzne, otwarte – zamknięte.

Człowiek w ujęciu Drogowskiego jest warunkowany kulturowo i społecznie, przez co stale towarzyszy mu napięcie wynikające ze zderzenia sił indywidualizmu i grupy. Zanurzenie w zbiorowości wywołuje określone działania, poprzez które każda jednostka bada nakazy i zakazy określające zasady funkcjonowania w społeczeństwie, wyznacza własne granice oraz sprawdza ich elastyczność (możliwość nagięcia do swoich potrzeb lub też zanegowania narzuconych reguł). Nie bez znaczenia jest zatem sposób działania i rodzaj ekspresji Jaremy Drogowskiego. W swoim projekcie autor stawia przede wszystkim na bezpośredniość działania, jak najmniejszą ilość dodatkowych przekaźników, a co się z tym wiąże szybkość dotarcia do odbiorcy. Przestrzeń miejska jest przestrzenią otwartą a zatem pozostaje gwarantem wolności. Jak przyznaje Drogowski jego działania artystyczne oscylują na granicy prawa i są rodzajem gry. Upublicznienie prac, to jest umieszczenie ich w przestrzeni miejskiej odbywa się na zasadach ustalonych jedynie przez samego twórcę, a zatem niezależnie od zewnętrznych norm i regulacji określających to, co przyzwolone społecznie i nie. Tak jak w klasycznej zasadzie pop artu Drogowski wybiera metodę powielenia i zwielokrotnienia negując hierarchię i ważność unikatu/oryginału. W tym przypadku jedynym cenzorem jest sam autor, który poddaje pod publiczną dyskusję swoje dzieło wyjmując je zarazem z elitarnych ram galerii. Prace graficzne operują podwójną skalą – własną oraz zastaną – przestrzeni miejskiej. Dzieło z założenia ma przyciągać uwagę swoim przesłaniem, formą, ale walory estetyczne, jakość druku, jak i technika wykonania są drugorzędne. Stąd Drogowski bazuje na tanich, ogólnodostępnych materiałach, kładąc nacisk przede wszystkim na wielkość formatu. Są to prace z założenia działające skalą, wtopione w tło przestrzeni miejskiej ale zarazem łatwo wychwytywalne i zauważalne.

W kręgu zainteresowań Drogowskiego nieodmiennie pozostaje człowiek: rozbity, rozczłonkowany, poddany procesom mutacji, pozostający w ciągłym procesie zmian i ewolucji. W obszarze religii i światopoglądu wiąże się to z pojęciem reinkarnacji. Jarema Drogowski interesuje się człowiekiem w aspekcie biologicznym jako istotą poddaną procesom organicznym, (mutacje, klonowanie, rozmnażanie, obumieranie, dojrzewanie), ale również obserwuje i analizuje człowieka jako jednostkę żyjącą w konkretnym czasie i miejscu, uwarunkowaną wymogami życia społecznego, podlegającą procesom kształcenia, resocjalizacji, liberalizacji, czy mityzacji. Kluczowe jest tu przeciwstawienie sobie ciała i duszy rozumianej jako "kondensacja myśli". Drogowski wierzy w rozwój i ewolucję ducha, według niego, człowiek nie rodzi się jako tabula rasa, lecz czerpie ze swojego dziedzictwa, "przypomina" sobie to, czego nauczył się i doświadczył w poprzednich wcieleniach: "Większość informacji jest bardziej odświeżana, niż nabywana" – pisze w swoim tekście teoretycznym. Takie założenie skłania go do interpretowania modelu kształtowania osobowości w specyficzny sposób, głownie w oparciu o swoiste dziedziczenie wiedzy i umiejętności, nie zaś formowanie na drodze doświadczeń. Światopogląd wynikający z wiary w reinkarnację wpływa również na podejście Drogowskiego do kwestii czasu, to zaś warunkuje umiejscowienie przez niego człowieka w określonej czasoprzestrzeni – historia jest tu traktowana jako ciąg powtarzalnych zdarzeń powracających jedynie w kolejnych odsłonach.

W interpretacji Drogowskiego z zagadnieniem ewolucji, rozwoju i dziedzictwa, wiąże się nieuchronnie mutacja i hybrydalność, jak pisze w swoim tekście, dusza, która przechodzi z organizmu zwierzęcego do ciała ludzkiego powoduje, że "w wielu ludziach możemy dostrzec cechy zwierzęce". Zatem człowiek pozostaje w nieustannym wychyleniu, poszukując równowagi pomiędzy warstwą cielesną i duchową. Od dostrojenia tych dwóch elementów zależy harmonia bytu, a jednak najczęściej są to elementy stojące do siebie w opozycji. Dusza to "skondensowana chmura", zaś ciało jawi się najczęściej jako bariera. Strefa cielesna jest przez Drogowskiego definiowane określeniami typu: "nośnik", "powłoka", "skorupa". Dysfunkcje w tych obszarach przejawiają się wielorako – dysharmonia ciała w postaci niepożądanej mutacji i rozszczepu komórek, zaś dysharmonia duszy jako np. rozszczepienie osobowości. Drogowski interesuje się człowiekiem pozbawionym harmonii i równowagi, podlegającym procesom mutacji i ewolucji. Nie bez przyczyny w jednej ze swoich prac odwołuje się do zdjęcia autorstwa Diane Arbus, fotografki inspirującej się w całej swej twórczości anomaliami natury, zjawiskiem outsiderstwa. "Identical twins", przykład bliźniaczek jednojajowych to według Drogowskiego przejaw istnienia jednej duszy rozdzielonej na etapie prenatalnym na dwa ciała. W swoim projekcie "Jedynaczka" dokonuje zabiegu przywrócenia harmonii, to jest ponownego połączenia rozszczepionej, rozbitej duszy.

Zjawisku anomalii podlega również Bodybuilder – człowiek marionetka, napakowany mięśniak pozbawiony cech indywidualnych, bezmyślnie wykonujący wszystkie czynności w sposób mechaniczny, pokazany symbolicznie z amputowaną głową. Ciekawe w kontekście problematyki cielesności, jest rozróżnienie i podział na to, co zewnętrzne i wewnętrzne, pozornie obce obce i swoje, tak np. w obszarze fascynacji Drogowskiego znajdują się procesy mutacji, powstawania nowotworu, zjawisko bliźniaczości – i związane z tym zagadnienia tożsamości i nieodmienności. Świat, który poddaje analizie, a który znajduje swoje odzwierciedlenie w jego projektach jest intrygujący i wynika z osobistych przemyśleń autora wytyczającego własne ramy i granice wolności. Odbiorcy pozostaje czujność i zwiększenie uwagi. Podobieństwo nie jest tożsame z identycznością, symetria nie musi być prostym odbiciem. Jak powiedziała Diane Arbus: The more it tells you the less you know.

Uwaga na kontekst. Mind the gap!

(tekst: Błażej Ostoja Lniski)