Portret rodzinny

Portret rodzinny to zadanie wymagające akrobatycznej zwinności. Sprawnie przeprowadzone uplasuje się gdzieś na granicy wspomnienia i autokreacji, nie ocierając się przy tym o nadmierny naturalizm.

Do zrealizowania zadania niezbędne jest utoczenie pewnej ilości krwi własnej, aczkolwiek projekt ten nie musi być historią opartą na faktach wysoce autentycznych. Nie domagamy się wymuszonego ekshibicjonizmu, a zdeklarowani introwertycy nie są przymuszeni do szczegółowych zeznań – uznajemy siłę mistyfikacji i piękno kamuflażu.

Rodzina to słowo nacechowane nieobojętnie, każdorazowo wymagające doprecyzowania – dźwięczy rozmaicie w zależności od tego, kto je wymawia. W skarbnicy pamięci przechowujemy zawekowane wspomnienia, skomplikowany rejestr zależności, bilans krzywd i strat. Przychody i dochody. Ci, którzy przychodzą i ci, którzy odchodzą. Najogólniej można powiedzieć, że rodzina to sieć zależności rodzących się w określonej czasoprzestrzeni. Czas też w sposób istotny wpływa na opowiadaną historię. Portret zamraża czas, domaga się krystalizacji myśli i uczuć.

W zadaniu tym chodzi o ukazanie relacji osadzonych w mniej konkretnym czasie i bardziej konkretnej przestrzeni – należy mieć na uwadze, że finalny projekt będzie miał charakter ekspozycji przestrzennej (miejsce – pracownia litografii).

Portret rodzinny to warsztaty retrospektywy krajobrazowej, łany wspomnień i połacie nieuczesanych myśli. Zadanie to, to próba odpowiedzenia na kilka pytań, z których najważniejsze to – Kim jestem? Jestem synem/córką nad/zwyczajnych, nie/zawodnych rodziców, jestem siostrą/bratem, ciocią z brodą, wujem z wąsem, jestem bratankiem bez poczucia umiaru, siostrzenicą bez poczucia humoru, jestem członkiem malowniczego stada leniwie przechadzającego się po lekko zielonej murawie niewinności. Bycie członkiem rodziny uprawnia do wielu rzeczy, m.in do zadręczania własnej osoby wspomnieniami, torturowania bliskich swoją osobą, nagradzania tychże bliskich dalekich niezapowiedzianymi wizytami oraz obdarzania ich mniej lub bardziej umotywowaną miłością/nienawiścią. Zadanie Portret rodzinny to próba określenia siebie/indywiduum w relacji z innymi, naszkicowanie pewnego rodzaju siatki, która samoistnie utworzy unikalną kompozycję – melanż powstały z tego, co widzimy patrząc w obie strony – w przód i do tyłu.